Beyond-The-Summit

The Summit ogłosiło turniej CS:GO z pulą ponad 100 000 dolarów

Beyond The Summit ogłosiło swoją nową inwestycję na platformie Counter-Strike: Global Offensive. Osiem ekip stanie do walki o pulę nagród wynoszącą ponad 100 000 dolarów. Impreza odbędzie się pod koniec kwietnia 2017 roku w Los Angeles.

 

 

Organizatorzy udostępnili wyłącznie krótki filmik, informację o puli nagród oraz pierwszą zaproszoną formację. Mowa o brazylijskim składzie SK Gaming. Pozostała siódemka zostanie wyłoniona dzięki bezpośrednim zaproszeniom oraz za sprawą kwalifikacji.

Kolejne wiadomości od Beyond The Summit powinny pojawiać się w zbliżających się miesiącach.

CS-GO-ESEA

Rogue Gaming pokonało GODSENT i wciąż jest w grze o awans na ESL Pro League 5

W poniedziałek odbył się przedostatni mecz ESEA Premier 23: Europe pomiędzy Rogue Gaming z GODSENT. Drużyny rywalizowały o trzecią lokatę, która wciąż pozwala walczyć o ESL Pro League.

 

Obie formacje przegrały swe spotkania półfinałowe w drabince ESEA, przez co pozostało im grać o najniższy stopień podium. Pojedynek rozpoczął się od traina, gdzie szwedzka drużyna od początku była stroną dominującą (5:10). Rogue jako antyterroryści próbowali odwrócić niekorzystny wynik, lecz ich plany ostatecznie spełzły na niczym, dzięki czemu GODSENT objęło prowadzenie 1:0.


https://clips-media-assets.twitch.tv/23849702816-offset-889-40-854×480.mp4#t=0

Do kapitalnego boju doszło na overpassie, gdzie obie formacje wygrały jako CT 9:6. Zespół duńsko-bułgarski po bardzo wyczerpującej rozgrywce wyrwał po dogrywce mapę wybraną przez siebie, doprowadzając do decydującego starcia na dust 2.

Na najpopularniejszym polu gry to znów Szwedzi przejęli inicjatywę i po wygranej pierwszej połowie 8:7, Markus „pronax” Wallsten i spółka wygrali kolejną pistoletówkę, by bardzo szybko doprowadzić do stanu 14:9. Od tego momentu Casper „cadian” Møller rozpoczęli comeback, który zakończył się zdobytym 16. punktem dla Rogue, co zakończyło tym samym mecz.

Formacja po pokonaniu GODSENT zapewniła sobie walkę w barażu z Heroic o awans do ESL Pro League 5. Na razie nie wiadomo, kiedy dojdzie do tego pojedynku.

Rogue Gaming – GODSENT 2:1  (12:16 – train, 19:17 – overpass, 16:14 – dust2)

By ESEA Premier 23: Europe przeszło do historii, należy rozegrać jeszcze jedno spotkanie. Mianowicie Kinguin podejmie LDLC w finale zmagań, a stawką starcia będzie bezpośredni awans do 5. edycji EPL-a. Obie ekipy awansując do finału zapewniły sobie udział w imprezie lanowej MDL Global Challenge i to właśnie tam rozegra się ostateczne starcie. Mecz ten nie będzie częścią tego turnieju i zostanie przeprowadzony niejako przy okazji. Przegrany tego spotkania zawalczy w barażach online przeciwko PENTA Sports. Biorąc jednak pod uwagę problemy które ostatnio nękają niemiecką organizację ciężko jest powiedzieć z kim dokładnie będzie mierzył się przegrany.

nip-wp

Ranking HLTV: NiP nowym liderem! Spadek Kinguin

Jak co poniedziałek, portal HLTV.org zaktualizował swój ranking najlepszych drużyn CS’a na świecie. W czołówce doszło do dużych zmian.

 

Roszady zostały spowodowane zakończeniem zmagań w drugim sezonie ELEAGUE. Przypomnijmy, że największa liga świata padła łupem OpTic Gaming, które w finale pokonało Astralis. Obie ekipy były niżej notowane w zestawieniu, więc pewnym było, że i jedni i drudzy zaliczą duży skok. Duńczycy dzięki awansu do finału awansowali o cztery pozycje, obecnie plasując się tuż za podium. Jeszcze większy skok zaliczyli zwycięzcy ELEAGUE Season 2, którzy przesunęli się aż o siedem lokat i teraz są na 6. miejscu.

Nowy ranking HLTV przyniósł jednak przede wszystkim zmianę na pierwszym miejscu listy. Nowymi liderami zostali zawodnicy Ninjas in Pyjamas. Szwedzi wyprzedzają SK Gaming oraz Virtus.pro. Brazylijczycy stracili fotel lidera przez fakt, że z zespołem pożegnał się Lincoln „fnx” Lau.

Drugi polski zespół w notowaniu – Kinguin, bardzo szybko wypadł z TOP 20 rankingu. Półfinaliści DreamHacka ZOWIE Open Winter mieli ostatnio dużo spokoju, przez co spadli o dwie lokaty, plasując się na 22. miejscu. Ich pozycja może niebawem ulec poprawie, jeśli podopieczni Mariusza „Loorda” Cybulskiego pokonają LDLC w finale ESEA Premier 23, zapewniając sobie awans do ESL Pro League 5.

Ranking HLTV:

1. Ninjas in Pyjamas
2. SK Gaming
3. Virtus.pro
4. Astralis
5. Team dignitas
6. OpTic Gaming
7. Cloud9
8. FaZe Clan
9. Natus Vincere
10. G2 Esports

22. Kinguin

Dignitas

valde zastąpi Magiskb0Y’a na finałach ECS

Znamy już następcę Emila „Magiskb0Y’a” Reifa podczas finałów ECS Season 2, które odbędą się w Anaheim Arena. Tymczasowym graczem Team Dignitas będzie Valdemar „valde” Bjørn Vangså.

 

Duńska drużyna bardzo szybko znalazła zastępstwo utalentowanego zawodnika. Wybór padł na valde, który obecnie jest graczem Heroic. W ostatnich spotkaniach Duńczyk prezentował się naprawdę nieźle. Na turnieju w USA będzie miał idealną okazję do pokazania swoich umiejętności szerszej publiczności.

Team Dignitas będzie rywalizował w grupie B razem z EnVyUs, Immortals oraz SK Gaming. To właśnie z tymi ostatnimi rozegrają w piątek pierwszy mecz.

Więcej o grupach i terminarzu finałów ECS możecie przeczytać w tym materiale.

Skład Team Dignitas podczas finałów ECS Season 2:

  • Mathias „MSL” Lauridsen
  • Kristian „k0nfig” Wienecke
  • René „cajunb” Borg
  • Ruben „RUBINO” Villarroel
  • Valdemar „valde” Bjørn Vangså
vexed-Gaming-CS

Vexed wraca z nową dywizją CS:GO

Duńska organizacja Vexed Gaming, która w przeszłości posiadała polski skład CS:GO, zdecydowała się powrócić na scenę „kantera”. W ich barwach oglądać będziemy dotychczasowych reprezentantów Platinium.

Głównym sukcesem czwórki Francuzów i Belga było zajęcie miejsca 3-4. podczas eSports World Convention 2016. Ekipie Davida „devoduveka” Dobrosavljevica udało się na turnieju we Francji pokonać m.in. Luminosity Gaming czy Epsilon.

Będąc w temacie organizacji trzeba wspomnieć o niedawnych kłopotach finansowych. Nieoficjalnie mówiło się, że zarząd Vexed zalega z wypłatą około 10 000 euro drużynie Karola „rallena” Radowicza. Czyżby powrót do wspierania CS:GO oznaczał uregulowane płatności?

Aktualny skład Vexed Gaming:

  • François „AmaNEk” Delaunay
  • David „devoduvek” Dobrosavljevic
  • Ali „hAdji” Hain
  • Steve „jarod” Cohen
  • Victor „Roombang” Henkinet
  • Pierre „NpK” Henkinet (trener)
optic-eleague

OpTic Gaming zwycięża ELEAGUE Season 2

Takiego zakończenia drugiego sezonu ELEAGUE nie spodziewał się nikt. OpTic Gaming w finale pokonało Astralis wynikiem 2:1 i zdobyło trofeum w jednym z największych turniejów tego roku.

OpTic Gaming zaskakiwało już od pierwszego meczu po przyjechaniu do Atlanty. Amerykanie najpierw rozprawili się z mousesports w ćwierćfinale, a dzień później w meczu z FaZe Clan nie dali żadnych szans europejskiej drużynie, czym zagwarantowali sobie awans do wielkiego finału.

Po drugiej stronie barykady Astralis miało trochę więcej problemów w play-offach. Ćwierćfinał z Ninjas in Pyjamas zaczął się od Cobblestone’a przez drużynę Patrika „f0resta” Lindberga. Duńczycy odpowiedzieli zwycięsko na Trainie i Overpassie. Te same mapy zostały rozegrane w półfinale z SK Gaming, gdzie ponownie Nicolai „dev1ce” Reedtz i spółka nie mieli problemu z ich wygraniem.

OpTic Gaming – Astralis 2:1 (Train 9:16, Cobblestone 16:6, Overpass 16:11)

 

Wielki finał zaczął się od Traina – oczywiście wybranego przez Astralis, które na tym turnieju nie przegrało go ani razu. Jako terrorystom udało im się doprowadzić do wyniku 11:4. Kolejna pistoletówka również wpadła na konto Duńczyków, co nie dawało już żadnych szans graczom OpTic Gaming. Mapa skończyła się wynikiem 9:16.

Cobblestone, wybrany przez drużynę Tarika „tarika” Celika, już od pierwszej rundy sprzyjał Amerykanom. Wygrana pistoletówka jak i pierwszy full obu drużyn szybko przerodziły się w niemałą dominację, która zaowocowała wynikiem 11:1. Astralis pod koniec połówki CT zaczęło odrabiać straty i wygrało ostatnie trzy rundy. To jednak nie dawało im szans na ugranie drugiej mapy, która wpadła na konto OpTic Gaming wraz z wynikiem 16:6.

Spotkanie musiało rozstrzygnąć się na Overpassie, gdzie gracze Astralis zaczynali po stronie CT. Tu obie drużyny grały całkiem wyrównanie do końca połówki, po której wynik wskazywał 8:7 z niewielką przewagą graczy OpTic Gaming. Po zmianie stron ich przewaga znacznie urosła, a do match pointu doprowadzili przy wyniku 15:8. Mimo początkowych trudności Amerykanie wygrali trzecią mapę 16:11, tym samym zajmując pierwsze miejsce w ELEAGUE Season 2.

ELEAGUE Season 2 – klasyfikacja końcowa
Miejsce Drużyna Nagroda
1. seOpTic Gaming 400 tys. USD
2. seAstralis 140 tys. USD
3-4. seSK Gaming
seFaZe Clan
60 tys. USD
5-8. seDignitas
seVirtus.pro
seNinjas in Pyjamas
semousesports
50 tys. USD
9-12. seCloud9
seNa’Vi
seFnatic
seG2 Esports
 

30 tys. USD

13-16. seEnVyUs
seAlternate Attax
seEcho Fox
seImmortals

fnx (1)

Rozbicie w SK Gaming? fnx opuści drużynę

Serwis slingshotesports.com powołując się na różne źródła podał informację, że ze składu SK Gaming odejdzie Lincoln „fnx” Lau, a tymczasowo zastąpi go 30-letni Portugalczyk, Ricardo „fox” Pacheco.

 

Według źródeł zmiana ma mieć charakter natychmiastowy. Przypomnijmy, że SK Gaming przez większość bieżącego roku dominowało na scenie CS:GO, ale ich występy na ostatnich kilku turniejach były nader niezadowalające. Brazylijczycy przegrywali w decydujących meczach z takimi zespołami jak Cloud9, Astralis czy Virtus.pro.

Co zostało już potwierdzone, na najbliższych finałach ECS Season 2 na pewno nie zobaczymy Lincolna „fnx” Lau, a na jego miejscu zagra tymczasowo Ricardo „fox”Pacheco, do niedawna gracz FaZe Clanu.

Lincoln „fnx” Lau grając przez ponad rok dla najlepszej brazylijskiej drużyny przyczynił się m.in. do zwycięstwa na dwóch majorach – MLG Columbus i ESL One Cologne, oraz w innych ważnych turniejach w pierwszej połowie roku.

Jeśli zmiany się potwierdzą, skład SK Gaming będzie wyglądał następująco:

seGabriel „FalleN” Toledo
seMarcelo „coldzera” David
seEpitacio „TACO” de Melo
seFernando „fer” Alvarenga

bc647a350d9b5797df22d272bc62441b-1024x512

Virtus.pro kończy przygodę z ELEAGUE!

Dzisiejsza noc z pewnością nie zapisze się w pamięci zawodnikom Virtus.Pro. Po zaciętym meczu polegli oni w ćwierćfinale drugiego sezonu ELEAGUE i tym samym nie obronili tytułu mistrza. Mecz zakończył się wynikiem 1:2 (Nuke 16:4, Overpass 10:16, Cache 14:16).

 

Ostatnimi czasy dyspozycja naszych rodaków wydawała się coraz lepsza. Forma sięgnęła zenitu już pod koniec października, bo to wtedy w rankingu HLTV.org „Virtusi” zajmowali pierwszą lokatę. Koniec końców nie udało im się zbyt długo dzierżyć upragnionego pierwszego miejsca, bo na stare śmieci wróciło ex-SK Gaming, a w późniejszym czasie Ninja in Pyjamas wskoczyło na drugie miejsce.

„Dobre złego początki”. Mecz rozpoczął się na Nuke’u i biorąc pod uwagę ostatnie poczynania Polaków na tej mapie, nikogo nie powinien dziwić ich wybór. Decyzja okazała się jak najbardziej trafna. Dwie pierwsze rundy wygrane przez Faze, to w zasadzie na tyle było stać podopiecznych „RobbaN’a”. W późniejszej fazie mapy na ich konto doszły jeszcze dwie niezbyt ważne rundy i po zakończeniu pierwszej odsłony meczu mieliśmy 16:4 dla Virtus.Pro.

Przyszedł czas na odpowiedź „karrigan’a” i spółki! Jako drugą mapę rozgrywaną w tym ćwierćfinale mogliśmy zobaczyć Overpassa. Wraz z rozpoczęciem drugiej części spotkania przyszła nowa nadzieja na odwrócenie swoich losów dla Faze. Drugie starcie przypominało pojedynek bokserski. Pierwszy mocny cios poszedł ze strony Faze, lecz Virtus.Pro szybko wyprowadziło kontrę. Chwila niesubordynacji i Polacy wyszli na czteropunktowe prowadzenie. Genialnym ace’m popisał się Jarek „pasha” Jarząbkowski, lecz gra Virtusów pod koniec pierwszej połowy również nie była idealna i zakończyła się ona wynikiem 8:7 dla naszych rodaków. Druga odsłona mapy nie była tym, na co czekaliśmy… Podopieczni „kubena” nie byli w stanie wygrać zupełnie nic. Zresztą porażka anty-eco mówi sama za siebie. Druga mapa zakończyła się wynikiem 10:16.

Trzecią mapą, jaką rozegrały obie ekipy był Cache. Zapowiadał on nie lada emocje i tak też było. Mogliśmy ujrzeć kolejny pojedynek bokserski. Tym razem nie była, to waga piórkowa, lecz pojedynek bokserów wagi ciężkiej. Punkt za punkt, cios za cios, tak to wyglądało… Niestety i tym razem poziom koncentracji polskiej ekipy nie był na najwyższym poziomie. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 9:6 dla Faze i przyszedł czas na pistoletówkę, po której mogło się wydawać, że to już koniec emocji na dziś. Polacy wzięli się w garść i gonili wynik do samego końca. Spotkanie zakończyło się w dwóch ostatnich rundach meczu, a wraz z nim Virtus.Pro kończy swój udział w drugim sezonie ELEAGUE. Niestety nie udało się obronić tytułu, ale trzeba patrzeć optymistycznie na kolejne imprezy i trzeci sezon rozgrywek!

csgo

13189875825_b21777e6b0_b

Projekt nowelizacji ustawy zakłada uznanie e-sportu za sport w Polsce

Ministerstwo Sportu i Turystyki pracuje nad zmianą ustawy o sporcie. Jednym z celów projektu jest rozszerzenie samej definicji sportu, która od teraz miałaby także uwzględniać wszelkie aktywności umysłowe, mające na celu poprawę sprawności intelektualnej.

Prób uczynienia e-sportu prawdziwym sportem było już wiele, ale pod względem prawnym państwa wprowadzają zmiany dopiero od niedawna. W czerwcu bieżącego roku Ministerstwo Sportu Rosji wydało rozporządzenie, w którym oficjalnie uznało e-sport dziedziną sportu, dzięki czemu gracze podróżujący na turnieje będą mieli łatwiejszy dostęp do wiz. W Szwecji o wprowadzenie podobnego pomysłu w życie walczy Emil „HeatoN”Christensen, były gracz CS 1.6 i menedżer Ninjas in Pyjamas.

 

Wszystko wskazuje na to, że do tego typu zmian już w niedługim czasie może dojść w Polsce. Nowelizacja ustawy o sporcie, obecnie opracowywana przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, zakłada zmianę definicji sportu wskazanej w art. 2 ust. 1 ustawy. Jej obecnie brzmienie to:

Sportem są wszelkie formy aktywności fizycznej, które przez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej i psychicznej, rozwój stosunków społecznych lub osiągnięcie wyników sportowych na wszelkich poziomach.

W wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów przy projekcie ustawy pojawiła się informacja, że „niewystarczający jest również zakres definicji sportu, która w dzisiejszym stanie prawnym nie obejmuje aktywności umysłowej”, z kolei celem zmian ma być „rozszerzenie definicji sportu o aktywność umysłową i zaliczenie do aktywności uznawanych za sport aktywności umysłowych, których celem jest poprawa ogólnej sprawności intelektualnej, w tym myślenia przyczynowo skutkowego oraz koncentracji”. Pod to zalicza się e-sport, który do tej pory był pomijany przez ustawodawcę.

Trudno na tym etapie prac określić, jak konkretnie na e-sportowców wpłynie zmiana ustawy. Idąc śladem innych państw można domyślać się, że gracze będą mieli ułatwiony proces zdobywania wiz przy podróżowaniu na turnieje. Patrząc w nieco dalszą przyszłość, więcej państw uznających e-sport za dziedzinę sportu mogłoby otworzyć furtkę graczom komputerowym na Igrzyska Olimpijskie, o co również zabiegała część działaczy e-sportowych.

Należy również pamiętać, że powyższe propozycje pochodzące z Biuletynu Informacji Publicznej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie są wiążące. Projekt zmiany ustawy musi przebyć długą drogę zanim wejdzie w życie, a do tego czasu jego założenia mogą ulec zmianie. Ponadto program Ministra Sportu i Turystyki na przyszły rok nie wymienia zmiany statusu e-sportu w najważniejszych celach.

Mimo to już teraz warto zwrócić uwagę, że władza ustawodawcza w Polsce nie pozostaje zupełnie obojętna wobec wciąż rozwijającego się e-sportu.

Izak zaskoczony akcją NEO :)

Fabien ‚kioShiMa’ Fiey chyba się tego nie spodziewał.
Zobaczcie to sami :)

ZOBACZCIE SAMI